Dzisiejszy koncert to było spotkanie muzycznych przeciwieństw. Tuba – o niskich, tubalnych, momentami groźnych dźwiękach i harfa – delikatna, cicha, subtelna. Gdybym szukała porównania w świecie zwierząt, powiedziałabym, że spotkał się niedźwiedź z motylem. Chociaż patrząc na wielkość instrumentów – sprawa wygląda zupełnie inaczej. Czy wiecie ile strun ma harfa? 38 i do tego jedna struna może wydawać więcej niż jeden dźwięk. To piękny i ciekawy instrument.
„W krainie Olbrzymów i Liliputów”
Na koncercie wysłuchaliśmy kolejnej historii opowiedzianej tym razem przez instrumenty dęte i wspaniałych muzyków...









