Czego ta Zuza – mama Feli – jeszcze nie wymyśli? Dzisiaj przyszła do Sikorek poczytać. Przyniosła bardzo ciekawą i wzruszającą książkę o uczuciach. Ale tego było za mało, więc wymyśliła podkład muzyczny do opowieści i puściła muzykę ze swojego laptopa. Brakuje mi słów wdzięczności. 🙂 🙂 🙂
„W krainie Olbrzymów i Liliputów”
Na koncercie wysłuchaliśmy kolejnej historii opowiedzianej tym razem przez instrumenty dęte i wspaniałych muzyków...









