Ekoludki ścigały uciekające Pokrzywki. Znalazły wszystkie koperty z zadaniami i je wykonały bardzo dobrze. Pozbierały wszystkie bibuły, które znaczyły drogę. Spotkały też piękną ropuszkę. Przygotowały wegetariańską zupę dla mrówek i zważyły ile szyszek waży skarb. Bo skarb też był do odnalezienia. Dużo było radości i dobrej zabawy. Ale najważniejsze, że mogliśmy pobyć w lesie i oddychać świeżym powietrzem. A zmęczenie? Zmęczenie taką wędrówką to przecież samo zdrowie.
„Nowe przygody Plastusia”
Premiera naszego przedstawienia o nowych przygodach Plastusia za nami. Widziałam dużo stresu i tremy w dzieciach...









