Pokrzywki w pizzerii New York

Świetny mieliśmy dzisiaj dzień. Pomimo upału dotarliśmy do pizzerii New York (w której jest dyskretna klimatyzacja) gdzie czekały już specjalnie dla na nas przygotowane placki pod pizzę. Na te placki nakładaliśmy to co chcieliśmy – a wybór składników był imponujący. Pizze poszły do pieca a my do małpiego gaju. Po dwudziestu minutach pizze były gotowe. Każdy musiał rozpoznać swoją i mógł ją zjeść. Pyszności! Trochę jeszcze pobrykaliśmy a przed wyjściem dostaliśmy na ochłodę lody. Pełnia szczęścia! Dziękujemy wszystkim pracownikom pizzerii.

urodziny

Urodziny Kuby

Świętowaliśmy z Dziurakami urodziny Kuby. Wiem o czym marzy ale nie zdradzę, żeby Mu się spełniło. 🙂 I tego Ci...

urodziny

Urodziny Hani

Od rana rozbrzmiewało 100 lat w grupie Dziuraków. Komu śpiewaliśmy? Hani! Czego życzyły dzieci to wiesz Haniu. Ja...