Pani Agnieszka znowu wymyśliła nam coś ciekawego. Tym razem „babraliśmy” się w kolorowym ryżu. Widziałam nawet ryżowe naleśniki. Każdy robił co mu przyszło do głowy, niektórzy korzystali z gotowych foremek. A potem trzeba było posprzątać. 🤦♀️ No tak.











