Mieliśmy prawdziwego Czarodzieja w przedszkolu. Chociaż On twierdził, że czary nie istnieją. Jest iluzja i sprawność rąk. Ale nas oczarował nasz Gość sztuczkami, które zaprezentował. Szeroko otwartymi oczami i z szeroko otwartymi buziami oglądaliśmy jak wyczarowywał pieniądze, kwiaty, chustki, wstążki… a nawet króliczka. Wspaniała iluzja.
Spotkanie z motylami
Pani Monika - mama Natalki - zrobiła nam dzisiaj niesamowitą niespodziankę. Przyniosła do "Mojej Bajki" motyle....









