I wreszcie doczekaliśmy się. Przyszedł. Wysłuchał jak dla Niego śpiewamy. Porozmawiał o naszym zachowaniu i pochwalił nas. A potem dał nam prezenty. Jak już odjechał to poszliśmy do sali gimnastycznej, gdzie czekała na nas kupka prezentów dla nas wszystkich. Podzieliliśmy się nimi i zanieśliśmy do swoich grup. To był męczący ale piękny dzień. Dziękujemy Ci Mikołaju. Do zobaczenia za rok.
Jesienne prace w ogrodzie – Ufoludki
A tymczasem... Ufoludki zabrały się za grabienie liści w naszym ogrodzie (jak co roku o tej porze) i zebrały 2...









