Poziomki też odwiedziła Pani Agnieszka, z zupełnie innym pomysłem. Była jakaś dziwna, lejąca masa z bąbelkami. Można było podotykać, posmarować stolik, pobawić w nabieranie, przelewanie i nawet włożyć do kolorowego, pienistego „ogrodu” zabawkowe zwierzaki.
Jesienne prace w ogrodzie – Ufoludki
A tymczasem... Ufoludki zabrały się za grabienie liści w naszym ogrodzie (jak co roku o tej porze) i zebrały 2...









