Wow! Julek przyniósł na urodziny piniatę! Ananaski stukały, stukały… ale jej nie rozbiły. Zbyt solidnie została zrobiona. Ale udało się dotrzeć do zawartości, czyli do podarunków dla dzieci. Było dużo dobrej zabawy i radości. Z wdzięcznością śpiewaliśmy Julkowi 100 lat! Wszystkiego dobrego Ci życzymy!
Jesienne prace w ogrodzie – Ufoludki
A tymczasem... Ufoludki zabrały się za grabienie liści w naszym ogrodzie (jak co roku o tej porze) i zebrały 2...









