Ponieważ mamy 2 aparaty fotograficzne, zdjęć zrobiłyśmy bardzo dużo. I szkoda Wam ich nie pokazać. Po latach, gdy będziemy je oglądać, będzie można powspominać te chwile spędzone razem na zabawie, ruchu, doświadczaniu i poznawaniu świata.
Dogoterapia z Rubinem
Rubin rzucał kostką i liczba wyznaczała numer puzzla. Układaliśmy je, liczyliśmy i wyciszaliśmy się razem z...









