Co jeszcze było na wycieczce? Pieczone kiełbaski, list od Kosmatka, skarb, pieczone pianki, słuchanie nowej bajki, zabawa w „piłka parzy”, szukanie ciekawych rzeczy – sztuczny ptak odstraszający szkodniki, mrówki, biedronki, dęby, sosny, świerki, lipy, buki, barć, ule, tablice z informacjami o pszczołach i innych zapylających owadach… Bardzo dużo tego było. Myślę, że to była pouczająca, a jednocześnie bardzo wesoła wycieczka.
Dogoterapia z Rubinem
Rubin rzucał kostką i liczba wyznaczała numer puzzla. Układaliśmy je, liczyliśmy i wyciszaliśmy się razem z...









